Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pidżama porno. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pidżama porno. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 czerwca 2014

Letnie festiwale w Polsce 2014

Bob Dylan, Eric Clapton, Soundgarden, Metallica... Jakie gwiazdy zagoszczą w tym roku w Polsce przy okazji największych muzycznych festiwali?

Wczoraj w Polsce gościł Black Sabbath z Ozzym Osbournem, dziś zagra Aerosmith (wszystko w ramach tegorocznego edycji łódzkiego Impact Festu), a to tylko początek muzycznych wrażeń, które czekają nas do końca sierpnia. Już jutro na Stadionie Narodowym w Warszawie rusza bowiem trzydniowy Orange Warsaw Festival, którego gwiazdami będą m.in. The Pixies, Queens Of The Stone Age, Florence & The Machine, OutKast. Impreza udanie łączy w sobie prezentacje alternatywnego grania z popem, a nawet muzyką taneczną. W tym roku będzie miała akcent kujawsko-pomorski. Na scenie pojawi się toruńskie trio - Organek.


Bob Dylan
Kilka dni później, 20 czerwca w Warszawie miał ruszyć na Pepsi Arenie Pozytywne Wibracje Festival. To propozycja dla wszystkich, którzy lubią ambitny pop, r'n'b, soul, podany z nutką funky i ambientu. Tegoroczną gwiazdą tej imprezy miał być Pharell Williams, twórca popularnego "Happy". Jego występ został jednak odwołany, co sprawiło, że organizatorzy zdecydowali się przenieść całą impreza na późniejszy termin. "Sprawdzamy dostępność pozostałych artystów, postaramy się także o kolejną gwiazdę festiwalu" - piszą na swojej stronie internetowej. Kto i czy w ogóle go zastąpi? Póki co nic na ten temat nie wiadomo.

Koniec czerwca to aż dwie niezwykle mocne muzyczne imprezy. Life Oświęcim Festival (27-28.06), podczas którego na miejskim stadionie wystąpi legenda bluesa Eric Clapton oraz jeden z największych propagatorów muzyki grunge w jej najcięższej formie - Soundgarden. Jako czerwcowe wydarzenie zapowiada się również występ Damona Albarna podczas tegorocznego Malta Festival w Poznaniu. 29 czerwca lider Blues i Gorillaz będzie promował materiał ze swojej debiutanckiej płyty "Everyday Robots", która jak do tej pory jest jedną z najciekawszych rockowych płyt tego roku. Koncert odbędzie się w Starej Gazowni.

Początek lipca już tradycyjnie upłynie pod znakiem gdyńskiego Opener Festival. Powiedzieć o  tym, że lista wykonawców jest zacna, to za mało. Pearl Jam. Faith No More, The Black Keys, Interpol, Jack White, The Afghan Wings, MGMT. Impreza rusza 2 lipca i potrwa cztery dni. Muzyka zabrzmi na kilku scenach. Podobnie jak przed rokiem nie zabraknie teatralnych akcentów. Impreza, która ponad dekadę temu stawiała pierwsze kroki w Warszawie, nieprawdopodobnie rozwinęła swoje skrzydła w Trójmieście. Przez lata zazdrościliśmy Brytyjczykom festiwalu w Glastonbury. Teraz to oni zazdroszczą nam Opener. Przyjeżdżają do Polski w lipcu, bo jest taniej, a ranga wykonawców bywa podobna.

4 lipca w Dolinie Charlotty kolejna odsłona Festiwalu Legend Rocka. Tym razem mega gwiazdą - największą jaka wystąpi w tym roku w Polsce - będzie Bob Dylan, najsłynniejszy bard zza oceanu, którym inspirowały się i wciąż inspirują rzesze rockmanów, autor najsłynniejszych protest songów z "Blowin' In The Wind" i "The Times They Are A-Changin'" na czele. Impreza po tym jak w ubiegłym roku wystąpił na niej Carlos Santana kolejny raz śmiało zdradza swojej aspiracje, do bycie czymś więcej niż tylko przeglądem dinozaurów rocka. Poza Dylanem będzie można wysłuchać koncertu Jethro Tull i Fisha. Warto przy tej okazji wspomnieć, że 12 października były wokalista Marillion zaśpiewa także w Toruniu.

Co jeszcze? W dniach 8-13 lipca w ramach lubelskich Innych Brzmień wystąpi m.in. Goldfrapp. Niemal równolegle - bo od 10 do 13 lipca - w Węgorzewie będzie odbywał się Seven Festival, którego gwiazdami będą Szwedzi z Arch Enemy oraz grindcorowy Napalm Death. Kolejną gwiazda światową, choć z Polski, miał być Behemoth. Po protestach organizatorzy zdecydowali się jednak odwołać jego występ. - Używamy radykalnych środków, aby osiągnąć optymalną ekspresję. Być może są ludzie, którzy nie potrafią poradzić sobie z tym przekazem - komentował sytuację Adam "Nergal "Darski.

W tym samym czasie co Inne Brzmienia i Seven Festival na stadionie narodowym czeka nas jednodniowy Sonisphere Festival. I tutaj lista wykonawców również jest niezwykle kusząca. Alice In Chains, Anthrax, a także Metallica, która tego dnia zaprezentuje  zestaw utworów wybranych przez fanów w internetowym głosowaniu. Lipcowe muzyczne atrakcje zamykają Jarocin Festival od 18 do 20 lipca (obok Anathemy wystąpi m.in. reaktywowana na ten jeden koncert Pidżama Porno), a także Przystanek Woodstock od 31 lipca do 2 sierpnia (m.in. Manu Chao, Accept). Po obfitym muzycznie lipcu, w sierpniu królować będzie OFF Festival (1-3.08), na którego scenie zobaczymy w Katowicach Jesus and Mary Chain oraz Belle & Sebastian.

środa, 25 stycznia 2012

"Muzyczny Kram" 2000-2006 na YouTube

Wojciech Budny oraz Grzegorz Kopcewicz, twórcy telewizyjnego „Muzycznego Kramu” opowiadają o debiucie programu w internecie.
 

- Skąd wziął się pomysł na „Muzyczny Kram”? 

W. Budny i G. Kopcewicz
Grzegorz Kopcewicz: - Witek Albiński, który współpracował z TVB zadzwonił kiedyś do mnie z informacją, że pojawiła się możliwość stworzenia nowego programu muzycznego. Od razu pomyślałem o Wojtku, który mieszkał wówczas w Niemczech.

Wojciech Budny: - Nie ukrywam, że ten program był dla mnie punktem zaczepienia, aby wrócić na stałe do Polski. To było akurat w czasie, kiedy kupiłem sobie kamerę i kończyłem studia w "Camerimage Film School". W Toruniu bywałem więc tylko co drugi weekend.

- Od kiedy do kiedy Wasz program był emitowany w telewizji?

WB: - Puszczano go dwa razy w miesiącu, co dwa tygodnie. Pierwszy odcinek pojawił się na antenie we wrześniu 2000 roku, a ostatni pod koniec czerwca 2006 roku. To był 25-minutowy blok, w którym zawsze były poruszane dwa lub trzy tematy. W sumie powstało 127 odcinków.

GK: - Co ciekawe powtórki programu były emitowane przez TVP Info na ogólnopolskiej antenie. Znajomi dzwonili później z całej Polski, że oglądali nasze materiały.

- Skąd pomysł, aby teraz te wszystkie archiwalne nagrania wrzucić na specjalny kanał na YouTube?

WB: - Internet jest najpopularniejszym nośnikiem medialnym. Wszystkie odcinki mamy zarchiwizowane na taśmach, które nie będą przecież żyły wiecznie.

GK: - Bez sensu, aby ten materiał leżał w szafie, skoro wiele osób go nie widziało. Programy mają wartość historyczną. Nie ma powodu, aby publikować je komercyjnie.

WB: - To zresztą chyba największe archiwum filmowe dotyczące wydarzeń muzycznych, które odbywały się w Toruniu kilkanaście lat temu.

- W programach pojawiają się takie nieistniejące już toruńskie zespoły jak Svedsen Singers, NowoMowa, czy Vernissage. Dużo macie takich rarytasów? 
GK: - Sporo. Udało nam się zarejestrować np. ostatni toruński koncert Republiki. Gdyby nie "Muzyczny Kram", nie byłoby tego materiału.

WB: - Przy okazji Grzegorz Ciechowski udzielił wywiadu, w którym dokonał retrospektywy działalności Republiki.

GK: - Nagraliśmy również koncert zespołu Kury, po którym, kilka dni później, perkusista Jacek Olter popełnił samobójstwo. Te jego ostatnie filmowe zdjęcia przekazałem później Tymonowi Tymańskiemu. Trafiły do filmu dokumentalnego.


- Co jeszcze można było obejrzeć w "Muzycznym Kramie"?

GK: - Każdy program miał zazwyczaj dwa wątki. Jeden - zawsze był toruński. Drugi to koncerty i wydarzenia muzyczne w regionie. Pamiętam, że jeden z pierwszych materiałów zrobiliśmy z koncertu orkiestr dętych w Brodnicy. He, he...

WB: - Tak, tak... Był nawet materiał z festiwalu abstynenckiego, który odbywał się na stadionie. Program był bardzo zróżnicowany. Pojawiał się rock, blues, jazz, a nawet hip-hop.

GK: - Przy tej okazji występów popularnych wykonawców staraliśmy się wysondować np. Kasię Nosowską czy Muńka Staszczyka jakie mają wspomnienia związane z Toruniem.

WB: - Nie każdy wie np. o tym, że Maanam pierwsze próby miał w starej „Od Nowie”.

GK: - Rozmawialiśmy nawet z Krzysztofem Krawczykiem, który okazał się niezwykle sympatycznym człowiekiem. Przyznam się, że byłem zaskoczony. Zdarzali się bardziej mili i mniej mili rozmówcy. Przykładowo Grabaż z Pidżamy Porno był jedyną osobą, która odmówiła pozdrowienia do kamery naszych telewidzów. Zdradził za to, że podobno w Toruniu na osiedlu – cytuję – „Rusinkowo” – w młodości podrywał dziewczyny.

- Nie kusiło Was, aby mimo wszystko zebrać najciekawsze fragmenty poszczególnych programów i wydać je na DVD?

GK: - Tak naprawdę jesteśmy właścicielami tego materiału, ale nie jesteśmy właścicielami utworów, która są tam prezentowane. Trzeba by było to wszystko załatwić od nowa. Przyznam szczerze, że nie mam na to już ani siły, ani czasu.
WB: - Ja też nie. I dlatego moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem jest udostępnić to wszystko za darmo.


* Przy programie poza Wojciechem Budnym oraz Grzegorzem Kopcewiczem pracowali również Witold Albiński oraz Archie Sekita. Archiwalne odcinki "Muzycznego Kramu" można obejrzeć wchodząc na www.youtube.com/MuzycznyKram
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...