poniedziałek, 9 września 2013

Half Light "Black Velvet Dance"

Z mroku na dyskotekowe parkiety. Half Light wydał płytę „Black Velvet Dance” z przeróbkami swoich kompozycji.

Half Light "Black Velvet Dance"
„Black Velvet Dance” zawiera remiksy utworów, które znalazły się na poprzednim albumie „Black Velvet Dress”. Remiksy dość nietypowe, bo każdą z piosenek zaprezentowano w tanecznych, podlanych tłustymi bitami, wersjach. Wrażenia? Momentami jest topornie („Confused”), a nawet nieco chaotycznie („Bitter Paris”). Są jednak i wersje, dzięki którym kompozycje nabrały rozpędu i przykuwają większą uwagę niż na oryginalnym krążku („Perfume”, „Cold Friends”).
Half Light wyciąga słuchaczy na parkiet, lecz nie w ociekającym od cekinów klubie disco, a bardziej w jaśniejszej odsłonie odbywającej się w ramach Castle Party electroteki. Po przesłuchaniu materiału można mieć skrajne odczucia. Wzdrygać się lub dać się porwać wersjom, które całkiem zgrabnie układają się w zupełnie nową muzyczną opowieść.
„Black Velvet Dance” jest muzycznym ukłonem w stronę słuchaczy, którzy do tej pory raczej z twórczością Half Light nie mieli wiele wspólnego. Pytanie tylko czy jest to akurat ta grupa osób, na której zespołowi tak bardzo powinno zależeć. Dylematy, które z tego płyną pozostawiam już jej twórcom. Niezależnie od tego Half Light należy się plus za odwagę i podjęcie nowego wyzwania. Do tej pory żaden toruński zespół na taki taneczny eksperyment się nie odważył.

Half Light, Black Velvet Dance, 2013.

Krzysztof Janiszewski opowiada o „Black Velvet Dance” TUTAJ.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...