niedziela, 4 listopada 2012

Half Light "Black Velvet Dress'


Half Light "Black Velvet Dress"
Zespół konsekwentnie podąża w kierunku, który wyznaczył sobie poprzednimi albumami. A w zasadzie debiutanckim „Night In The Mirror”, albowiem zawierające Republikańskie utwory „Nowe orientacje” należy traktować raczej jako oddzielny eksperymentalny projekt. Czym zatem różni się „Black Velvet Dress” od debiutu? Można odnieść wrażenie, że ktoś klepnął muzyków mocno w plecy i krzyknął im nad uchem: „Śmielej panowie!”. Przyznam, że nie jestem zagorzałym fanem Half Light, a mimo to słuchałem tych nagrań z ciekawością.
Utwory są o wiele bardziej wyraziste, linie wokalne ciekawiej poprowadzone. Przykuwa uwagę „Confused”, czy pięknie rozpędzający się „Time”. Nie bez przyjemności słucha się też tego, co dzieje się na drugim planie. O ile po pierwszej płycie pojawiły się skojarzenia z Depeche Mode, tutaj niektóre kompozycje zbliżają się do dokonań Nine Inch Nails („Heart Of My City Died”). Skłonność do tworzenia wpadających w ucho refrenów Half Light zdradza w singlowym „Bitter Paris”, czy nagranym ze wsparciem toruńskich artystów „Happy Uselees Nation”. Oba ukazują tę bardziej słodką stronę Half Light. Czy lepszą?
Krzysztof Janiszewski, który dzierży mikrofon w Half Light to urodzony showman. Dlatego z pewnością zupełnie inny jest odbiór tych kompozycji na koncercie niż podczas wieczornego zanurzania się w domowym fotelu. Warto to sobie przy najbliższej okazji porównać. Póki co mamy w Toruniu zespół, który jako jedyny odważnie wykorzystuje w swojej twórczości elektroniczne dobrodziejstwa i co najważniejsze wydaje płyty. „Black Velvet Dress” to jak na razie najdojrzalszy jego album. Wszyscy, którzy nie znają twórczości Half Light powinni zatem zacząć przygodę z zespołem właśnie od tego wydawnictwa.
Co ciekawe - na końcu płyty na wytrwałych czeka ukryta Republikańska niespodzianka.

Half Light, Black Velver Dress, MJM 2012. 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...