piątek, 22 sierpnia 2014

Steve Nash & Turntable Orchestra

To będzie absolutne wydarzenie. Takiego muzycznego przedsięwzięcia jeszcze nikt nie realizował. I to nie tylko w Polsce, ale i na świecie.



Wszystko zaczęło się w grudniu ubiegłego roku. Toruński duet Steve Nash oraz Dj Funktion - czyli Kacper Nowak oraz Juliusz Pacek - po raz drugi z rzędu pokonał najlepszych Dj-ów na świecie sięgając w Krakowie po tytuł Mistrzów Świata IDA w kategorii „Show”. - Wtedy po raz pierwszy pomyślałem, że można by zrobić coś większego; że można by skonfrontować to, co robimy z kulturą wysoką. Pokazać, że Dj-e nie tylko grają na imprezach do tańca, ale potrafią też wykonać w pełni ambitny materiał i być partnerem dla orkiestry - opowiada Nowak. 

Krótko później zaczęły powstawać pierwsze zręby materiału. Kacper Nowak stworzył kompozycje muzyczne rozpisane aż na dziewięć gramofonów, fortepian, syntetyzatory oraz czterdziestoosobową orkiestrę. To jego w pełni autorski projekt, który powstał przy współpracy z Anną Weber, pomagającą mu z orkiestracją. - Każdemu z Dj-ów powierzyłem oddzielną partię. Prowadzą dialog z resztą instrumentów oraz z całą elektroniką - mówi. - Powstanie z tego godzinny materiał koncertowy, który zaprezentujemy publicznie w grudniu.

Nowak jest zawodowym muzykiem. Ukończył Akademię Muzyczną w Łodzi. Wielokrotnie miał okazję występować wspólnie z orkiestrą z klasycznym repertuarem. Ale jeszcze nigdy jako Dj. - Przekonałem dyrektora toruńskich symfoników, że to niezwykle intrygujący pomysł. I wystartowaliśmy  - opowiada. Pierwsze pięć prób w Dworze Artusa już za nimi. Skromną próbkę tego nad czym pracują można już znaleźć na YouTube lub na stronie projektu na Facebooku. Wkrótce w sieci takich materiałów promocyjnych ma być więcej.




Całość przedsięwzięcia skupia w sobie brzmienia charakterystyczne dla muzyki poważnej, opracowywane jednak za pomocą nowych narzędzi i technik produkcji muzycznej. Jak na informację o tym nietypowym projekcie zareagowali członkowie TOS? - To uniwersalni muzycy, którzy są w stanie zagrać wszystko - twierdzi ich dyrektor Paweł Dudzik. 

Warto podkreślić, że do tej pory na świecie nie zrealizowano projektu, w którym z orkiestrą zagrałoby aż dziewięciu Dj-ów. Powstał tylko jeden koncert na gramofon i orkiestrę symfoniczną wykonywany przez Dj Switcha z Wielkiej Brytanii w 2011 roku. Była to kompozycja napisana przez Gabriela Prokofjewa, bratanka słynnego Siergieja Prokofjewa. Pojawiło się również kilka zespołów wykonujących muzykę na gramofonach, ale jeszcze nigdy nikt nie odważył się w takim dużym składzie zagrać wspólnie z orkiestrą. I to na żywo.

***
- W skład projektu pod nazwą Steve Nash & Turntable Orchestra poza liderem i 40 toruńskimi symfonikami wchodzi 9 najlepszych polskich Dj-ów: Dj Ben, Dj Chmielix, Dj Falcon1, Dj Funktion, Dj Haem, Dj Krótki, Dj Pac1, Dj Stosunkowodobry, Dj VaZee. 

- Turntablistę w odróżnieniu od zwykłego Dj, który miksuje muzykę w klubie, wyróżnia to, że wykorzystuje gramofon jak instrument muzyczny.

Adam Strug, Stanisław Soyka "Strug.Leśmian.Soyka"

Okładka "Strug.Leśmian.Soyka"
Wydaje się, że to jest takie proste. Sięgnąć po teksty któregoś z wielkich polskich poetów, ubrać je w dźwięki i zaśpiewać. Murowany sukces? Nic bardziej mylnego. Wielu już próbowało. Wielu poległo. Problem nie polega bowiem na tym, aby wersom przyporządkować melodie, ale aby swoją muzyką oddać odpowiedni temat, klimat i charakter zapisanych fraz oraz słów. Przy poezji bywa to trudne. Markowi Grechucie i Czesławowi Niemenowi się udawało. Podobnie jak w ostatnich latach Fonetyce. 

Ostatnio za umuzycznienie poetyckiej spuścizny jednego z polskich twórców zabrali się Adam Strug i Stanisław Soyka, wykonujący już wcześniej udanie sonety Williama Szekspira i wiersze Czesława Miłosza. Obu połączyła fascynacja poezją Bolesława Leśmiana. Na ich wspólnym albumie pierwszy z nich ją śpiewa, a drugi towarzyszy mu na fortepianie oraz w chórkach. Podobno całą płytę nagrali zaledwie w pięć godzin. Zamieścili na niej wybrane erotyki Leśmiana w dość oszczędnych aranżacjach. 

Sięgając po ten album, trzeba mieć świadomość, że nie jest to przebojowa płyta. Ale chyba u samych podstaw tego poetycko-muzycznego projektu duetu Strug & Soyka nie miała taka być. Nie ma tutaj wpadających od razu w ucho motywów. Pewne muzyczne frazy i melodie zatrzymują się co prawda w głowie, ale dopiero po kolejnym przesłuchaniu. A im ktoś dłużej obcuję z tą płytą, tym trudniej się od niej uwolnić. Przynajmniej od kilku kompozycji. „Klęska”, nieco uludowione „Nocą umówioną”, „Tam na rzece” (powstał do niej teledysk) czy świetne „Po ciemku”... 

Materiał, z uwagi na swój charakter, wymaga od słuchacza nieco więcej niż przeciętnego skupienia. Trzeba się po prostu wstrzelić jego klimatem we własny nastrój. Pewnie dlatego album „Strug.Leśmian.Soyka” przeleżał tak długo na mojej półce, zanim zdecydowałem się go wreszcie otworzyć i włożyć do odtwarzacza. Czekał na odpowiednią chwilę. To album dla każdego, kto ceni sobie w muzyce szacunek to śpiewanego słowa. Sądzę, że warto mieć w swojej płytotece co najmniej kilka takich pozycji.

Warto uprzedzić, że album, który ukazała się nakładem wydawnictwa Universal jest niezwykle krótki. Zawiera trzynaście utworów, z których każdy trwa średnio 2 minuty. Całość? Zaledwie 28 minut.

„Strug.Leśmian.Soyka”, Universal 2014. 

poniedziałek, 14 lipca 2014

Rejestracja "Teraz wiem"

Nakładem HRPP Records ukazał się winylowy koncertowy singiel pilotujący nową płytę toruńskiej Rejestracji. Studyjny album jest już podobno w tłoczni. Apetyt zaostrza informacja, że wśród gości pojawi się na nim - ze swoją gitarą i w chórkach - m.in. Robert „Litza” Friedrich z Luxtorpedy.

Rejestracja "Teraz wiem"
Póki co mamy jednak tylko singel. Zawiera koncertowe wersje premierowych piosenek, które docelowo trafią na nową płytę toruńskiego zespołu. Choć nie wszystkie, ale o tym za chwilę. Okazuje się, że wokalista Grzegorz "Gelo" Sakerski, który zapowiadał, że nowym materiałem Rejestracja otrze się o bardziej komercyjne klimaty nie żartował. Mamy więc z jednej strony szybkie i dynamiczne „Szkoda słów” (bodaj najlepszy z pięciu zaprezentowanych numerów), a z drugiej jakieś punko-polo pt. „Solarium” opowiadające historię dziewczyny z dyskoteki.

Co ciekawe na singlu znalazł się też „Stadion”, kompozycja, który ma dość ciekawą historię. Pierwotna wersja tego wpadającego w ucho utworu miała szansę stać się nieoficjalnym hymnem kibiców Unibaksu. "Gelo" napisał bowiem numer z nośnymi sportowymi frazami w stylu „Go! Anioły, go!” (utwór można znaleźć w sieci), który nadawał się idealnie do wspólnego śpiewania - zarówno na koncercie, jak i na Motoarenie. Ostatecznie zespół zrezygnował całkowicie z tej wersji zmieniając cały tekst utworu. I tej zmienionej wersji można właśnie posłuchać na wydanym przez HRPP Records singlu. Na nowej płycie „Stadionu” nie będzie. Wcale.

A co z całą płytą? Nowy studyjny album toruńskiej Rejestracji, która jest jedną z legendarnych polskich grup punkowych (w czasie największej popularności fragmenty tekstów jej piosenek wypisywano na murach w całej Polsce) trafił już do tłoczni. W sklepach powinien być dostępny jeszcze podczas tegorocznych wakacji, choć biorąc pod uwagę ile razy jego premiera była przesuwana, można się spodziewać kolejnego opóźnienia. 

Rejestracja, Teraz weim, HRPP Records 2014.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...